Kwanty i rzeczywistość

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 23 Kwiecień 2017

Dominika Oramus w Nidzicy będzie mówiła o Literackich biografiach kota Schrödingera. Myślowy eksperyment austriackiego fizyka był wielokrotnie wykorzystywany przez pisarzy fantastów. Jedną z powieści, która w nieoczywisty sposób wykorzystuje mechanikę kwantową, była Operacja Proteusz Jamesa P. Hogana. Zawiła, ale interesująca powieść o różnych, przenikających się alternatywnych rzeczywistościach, na które można jednak oddziaływać. Powieść rozpoczyna się w rzeczywistości, w której Niemcy wygrali II wojnę światową, pokonali Sowietów, załatwili Anglię i Amerykę Południową i osaczyli Amerykanów, którzy będą się bronić jeszcze, ale bez szansy na zwycięstwo. Hitler ma bowiem bombę atomową, którą zniszczył Stalina. Tę broń otrzymał z przyszłości, gdzie zawiązał się spisek, mający odmienić znaną nam wersję historii i zapewnić władztwo nad światem pewnej grupie nacisku. Uznała ona, że nazizm najlepiej pasuje do jej świata. Są jednak siły, które również potrafią wędrować przez czas i dokonując działań dyplomatycznych i dywersyjnych tak działają w tej odmienionej już przeszłości, by  bieg historii skierować na jak najbliższe dla nas tory.

Ciekawa książka, z dużym mistrzostwem napisana. Kiedy Hogan (pisarz z Irlandii, był w Polsce na Euroconie w Krakowie w 91 roku) zaczął publikować swoje pierwsze książki, Isaac Asimov wyrażał się o nim z wielkim uznaniem. Hogan w Operacji Proteusz shołdował zaś Asimova, czyniąc go jedną z postaci swej książki.

Polecam też odświeżeniu inną powieść Hogana, Inwazja z przeszłości – o losach pierwszej kolonii ziemskiej na planecie Chiron. Pierwszą partię kolonistów stanowiły dzieci z probówki, a ich wychowaniem i przygotowaniem do życia sterowały roboty. Ponieważ nie były to roboty myślące, ale korzystające z doskonale napisanych programów, rzecz wydaje się dzisiaj ciut naciągana, ale społeczeństwo Chirończyków jest świetnie i utopijnie zorganizowane. Czyta się wspaniale.

operacjaproteusz najazd

Komentarze (2)

PW:

23 Kwi 2017 o 19:11.

Panie Wojtku, mam w swojej bibliotece powyższe pozycje i w pełni zgadzam z tezami w notce. Czyż nie są to pozycje godne ponownego wydania w GG. Zdaję sobie sprawę z tego, że w planach jest jeszcze kilkanaście / dziesiąt tytułów ale może warto rozważyć sięgnięcie właśnie po Hogana. Może warto zastanowić się na zapowiedzianymi Varleyem czy Bishopem – w tym przypadku myślę o kilku pozycjach. Może warto przypomnieć: Jack L Chalkera, Nivena, Blisha, Brina, Resnicka, Sawyera, J R Pournelle, Poul Andersona, Charles Sheffielda i pewnie wielu innych. Na pewno wtedy GG byłaby jeszcze lepszą serią.

Wojtek Sedeńko:

26 Kwi 2017 o 14:42.

W GG takie pozycje się nie ukażą. Tam jest miejsce na klasykę z domeny publicznej, na książki autorów, którzy akceptują niższe nakłady i tym samym niższe gaże.

Zostaw komentarz