Opowieść Podręcznej

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 22 Marzec 2017

Zastanawiam się, dlaczego nie wznawia się Opowieści Podręcznej, wybitnej kanadyjskiej pisarki, Margaret Atwood. Inne jej książki wciąż mają wznowienia, Opowieść nie. Czyżby była niewygodna? Rany, ta książka będzie zawsze niewygodna, czy to dla lewicowej czy prawicowej władzy.

To powieść o wielu sprawach. O zniewoleniu. O kłamstwie. O świecie mężczyzn, w którym kobieta jest tylko naczyniem na spermę. Jej jedynym obowiązkiem jest rodzić. A jak już nie może rodzić, to ma służyć. Mężczyźni w tym świecie też nie mają lekko, małżonkę dostają za zasługi. Inni muszą służyć państwu – trwa wojna, trzeba też pilnować porządku wewnętrznego – Oczy, czyli służba bezpieczeństwa działa jak u Orwella. Prawo działa wstecz i czyści nieporządany element. Nawet jeśli ktoś dzisiaj jest praworządny, ale wczoraj taki nie był – będzie wisiał. Taki Chazan na przykład, w świecie Podręcznej wisiałby na haku. To nic, że teraz jest wielkim i – jak każdy neofita – głośnym wyznawcą jedynej prawdy i obrońcą życia poczętego. Wcześniej wyskrobał wiele płodów, a za to Oczy karzą śmiercią. Może to jeden z powodów, dla których powieść Atwood jest dzisiaj niewygodna?

Zresztą, Opowieść Atwood można odczytywać jako krzyk protestu i niemocy wobec wielu nieludzkich systemów, jakie istnieją na najcudowniejszym ze światów – nie tylko władzy populistów, sekt i instytucji religijnych, talibów, szariatów…

Pisarka założyła bezkrwawą – prawie bez ofiar – rewolucję w USA. Niby zamach stanu czy terrorystyczny, kilka zarządzeń wykonanych gwałtownie i brutalnie – takie nocne zmiany – przez tajemnicze bojówki, odcięta informacja, ubezwłasnowolnienie kobiet, zabranie im na początek pieniędzy przez zablokowanie kont, brak możliwości przemieszczania się, rzekomo z powodów bezpieczeństwa, propaganda, strach przed destabilizacją – same ograne chwyty. Tę władzę przejmują ludzie wychowani na „ideałach” prezbiteriańskich, prawa obowiązują jak w jakiejś sekcie religijnej (prezbiteriańska Księga Dyscypliny została opublikowana na początku XVI wieku, a prezbiteriańska czy konserwatywna kalwińska moralność mają w Stanach wielkie poparcie, kazania Sundaya wciąż są czytane, to oni doprowadzili np. do wprowadzenia prohibicji, ich cichy lobbing jest potężny).

Władza przechodzi więc w ręce fanatyków religijnych, wewnątrz terror, na zewnątrz wojna i nawracanie. A osią książki jest bohaterka, tytułowa Handmaid, przeznaczona do rodzenia, przedmiot, lalka do kopulacji – próbująca dzięki wspomnieniom o normalnym świecie zachować zdrowe zmysły.

Przy takich lekturach, zawsze przypomina mi się Kapuściński: Nacjonalizm, rasizm i religijny fundamentalizm – te trzy plagi mają tę samą cechę, wspólny mianownik – jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność. Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka ofiary. Wszelka próba spokojnej rozmowy będzie mijać się z celem. Nie o rozmowę mu chodzi, tylko o deklarację. Żebyś mu przytaknął, przyznał rację, podpisał akces. Inaczej w jego oczach nie masz znaczenia, nie istniejesz, ponieważ liczysz się tylko jako narzędzie, jako instrument, jako oręż. Nie ma ludzi – jest sprawa. Umysł tknięty taką zarazą to umysł zamknięty, jednowymiarowy, monotematyczny, obracający się wyłącznie wokół jednego wątku – swojego wroga. Myśl o wrogu żywi nas, pozwala nam istnieć. Dlatego wróg jest zawsze obecny, jest zawsze z nami.

Czytajcie tę powieść, póki nie jest zakazana.

atwood

Komentarze (3)

tp:

23 Mar 2017 o 16:27.

Wydajcie tę powieść póki nie jest zakazana.

Spriggana:

24 Mar 2017 o 13:39.

Ostatnie wydanie to 2006, nie taka znowu zamierzchła przeszłość. Jesli ktoś ma prawa to pewnie wypuści wznowienie z okazji serialu.

anka:

27 Mar 2017 o 9:04.

Będzie nowe wydanie już za kilka miesięcy. Książkę wyda Wydawnictwo Wielka Litera

Zostaw komentarz