Pamiętnik z baśniowej krainy

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 10 Marzec 2017

historianaturalnasmokow_500Być oryginalnym w gatunku zwanym fantasy to olbrzymie wyzwanie. Odkąd Lewis pisząc Narnię wpisał w bajkę symbolikę chrześcijaństwa, a jego przyjaciel, Tolkien, stworzył Śródziemie z jego ludami, mitologią, językiem i własnymi heroicznymi dziejami – pisarze mierzyć się muszą nie tylko ze stworzeniem własnych fabuł, ale jeszcze konkurować z niedoścignionymi wzorcami.

I tak tworzone są kolejne mydlane opery, rycerze, księżniczki, zamki, magiczne pierścienie, a wszystko to błahe, głupie i naiwne. Bycie oryginalnym w fantasy udaje się nielicznym – zwykle w ten sposób wchodzi się do kanonu. Ważny jest też sposób podania. Le Guin napisała epos o dorastaniu i walce z samym sobą, Sapkowski bawi się archetypami i symbolami, Pratchett wymyślił sobie świat mocno dygresyjny, Donaldson czy Vance stworzyli takich antybohaterów, przy których tło nie ma znaczenia, Moorcock odnowił baśń… Przykładów może jeszcze kilka bym zebrał, ale tu nie miejsce na esej o pułapkach czyhających na pisarzy fantasy i jak napisać dobrą książkę.

Do skreślenia tych kilku słów skłoniła mnie powieść Marie Brennan Historia naturalna smoków. Marie dokonała oryginalnego zabiegu, przedstawiła swój świat wymyślony w formie pamiętnika mieszkańca tej krainy. Lady Trent, autorka memuarów, to osoba bardzo zasłużona dla nauki owego świata. Izabela, lady Trent to wybitna specjalistka od smoków, zamieszkujących świat o obyczajowości i zachowaniach jakby żywcem wziętych z epoki wiktoriańskiej, którą – i nie dziwota dla znających historię imperium – Anglicy darzą wielką estymą. Bohaterka musi walczyć ze stereotypami na temat płci rzekomo słabszej, musi ukrywać swoje fascynacje historią naturalną, a przede wszystkim smokami – bo nauka kobietom nie przystoi. Izabela w końcu zostaje doceniona, a pamiętniki pisze jako bardzo znana i szanowana kobieta.

Mógłbym się przyczepić kilku nieścisłości czy dość oczywistym nawiązaniom do ziemskiej geografii, ale nie mam ochoty. Nie będę się czepiał.

Ciekawa, oryginalna, wciągająca – abstrahując od faktu, że osobiście bardzo lubię pamiętniki – książka. Polecam.

Link: https://solarisnet.pl/pl/p/Historia-naturalna-smokow-/5366

Komentarze (5)

Tom Walenciak:

11 Mar 2017 o 23:23.

Wojtku, zlituj się! Ja i tak mam już ponad dwieście książek do przeczytania 🙂

Wojtek Sedeńko:

12 Mar 2017 o 11:18.

🙂

drwalrabarbar:

12 Mar 2017 o 17:53.

Jestem szczęściarzem, który w poczekalni ma ich około 30. Ale dochodzą nowe, oj dochodzą. I ta też już czeka. A moja żona tylko pyta: to nowa? I wtedy wymyślam dziesiątki wyjaśnień.

aka:

18 Mar 2017 o 21:36.

Panie Wojtku, co z tą jednolitą ceną książek Pana zdaniem? Może jakiś odrębny wpis na ten temat?

Wojtek Sedeńko:

19 Mar 2017 o 19:15.

Nie znamy jeszcze szczegółów, więc nie biorę do głowy. My na swoje książki stosujemy ceny detaliczne. Ale komentarze wskazują na kolejny nieprzygotowany bubel ustawodawczy, lobbowany wiadomo przez kogo i pod kogo. Z tego, co udostępniono można się zorientować o istnieniu co najmniej kilku furtek, pozwalających ominąć restrykcje. Gołym okiem je widać. Więc co to za prawo? I dla kogo? Może to jeszcze naprawią.
Będzie ustawa, będzie mój komentarz.

Zostaw komentarz