Nowa seria – Krytycy o fantastyce

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 21 sierpień 2013

SF logo-1-1000Usiadłem niedawno nad planami wydawniczymi, trochę z tego kreślenia w brulionie zaczyna już się krystalizować. Myli się ten, że wystarczy wypisać tytuły i już gotowe. Trzeba jeszcze dotrzeć do praw, dogadać się z autorami. To najbardziej czasochłonny proces. Bo kiedy jest zgoda, wszystko idzie już z górki.

W czerwcu zacząłem myśleć o nowej serii niskonakładowej w Solaris. Wydawanej jak APF czy GG. Dla chętnych, koneserów, znawców fantastyki. Czytaj: dla zaawansowanych czytelników i miłośników. Ci chcą bowiem czytać nie tylko zapomniane, stare teksty z początków ery science fiction, ale chcą również książek o fantastyce.

Tak narodził się pomysł serii, której znaczek prezentuję obok. Krytycy o fantastyce. Znajdą się tutaj pozycje leksykalne, wybory felietonów, prace teoretyków literatury, wybory recenzji, dyskusje o fantastyce. Na początek prace Marka Oramusa i Macieja Parowskiego.

W przypadku tego pierwszego, wznawiamy legendarne Wyposażenie osobiste, kiedyś wydane w nakładzie 5000 egz. Tyle rozchodziło się (na pniu) książki krytycznej. Dzisiaj ten nakład bywa nieosiągalny dla bestsellerów w prozie.  Do tego Rozmyślania nad tlenem, wydane przez nas przed laty, ale nakład też dawno wyczerpany. Zawierały najlepsze felietony ze słynnego cyklu Piąte piwo. Recenzencko-felietonistyczną pracę Oramusa o fantastyce zepnie jego nowa książka, pod tytułem Problem kluczy do mieszkania w Piasecznie.

Książka krytyczna Macieja Parowskiego będzie nosiła tytuł (roboczy) Farciarz, grabarz, cicerone (Parowski Light), a zbierze publikowane w różnych miejscach (oraz niepublikowane) eseje, felietony, rozmowy o fantastyce.

To na początek. W planie mamy pozycję leksykalną Izabeli Ozgi dotyczącą mitycznych i fikcyjnych bestii zasiedlających karty powieści fantastycznych. Praca będzie rozszerzeniem wersji, które już możecie podziwiać w wykonaniu tej autorki w części leksykalnej Encyklopedii Fantastyki. Takie leksykony postaci, bestii, obcych, gadżetów wymyślonych przez pisarzy SF to – moim zdaniem – bardzo cenna inicjatywa.

Seria będzie miała jednolitą szatę graficzną, nie mogę jeszcze jej zaprezentować, ale myślimy, kombinujemy, szukamy… Oczywiście, pozycje te będzie można nabyć tylko w Solarisnet.pl i na naszych stoiskach konwentowych.

Co myślicie o tej serii?

Komentarze (12)

gt:

21 sie 2013 o 10:47.

Dla mnie to fantastyczna wiadomość, przeglądam ostatnio NF z lat 90 tych czytam teksty Parowskiego, Materskiej (i innych) i myślałem o wydaniu książkowym … i tu taka wiadomość. Warto też wydać teksty Marka Oramusa i Krzysztofa Skołowskiego ze Sfinksa to prawdziwe perły!

P.B.:

21 sie 2013 o 11:19.

Dobry pomysł. O ile się orientuję, nigdy takiej serii krytyczno-literackiej o fantastyce nie było (?) w dziejach polskiego rynku wydawniczego. Kiedy ma szansę ruszyć?

Shadow:

21 sie 2013 o 12:57.

Fajnie. Liczę na to, że przede wszystkim z czasem więcej będzie całościowych opracowań (coś jak czasem Anatomia Fantastyki wydawała).

FIX:

21 sie 2013 o 16:17.

Inicjatywa ok. Jednak szkoda, że brak w ofercie wydawnictwa (poza bodajże dwoma pozycjami Delany / Sawyer) czegoś aktualnego. Czytając pierwsze linijki newsa byłem przekonany, że zapowiedź będzie dotyczyła limitowanej serii książek, które nie miałyby się szansy ukazać gdzie indziej. Takich właśnie książek dla wyrobionych czytelników. Ale to zapewne dlatego, że wyczekuję takiej inicjatywy jak uschnięty kwiatek wody 🙂

Wojtek Sedeńko:

21 sie 2013 o 17:38.

Przecież właśnie to robimy. Wydajemy książki w limitowanych dwóch seriach, a ta będzie trzecia, których z pewnością nikt inny by nie wydał.

Wojtek Sedeńko:

21 sie 2013 o 17:39.

Jak mam rozumieć całościowe opracowania?

Moreni:

21 sie 2013 o 18:13.

Bardzo szczytna inicjatywa – zwłaszcza dla młodszych miłośników, którzy zwyczajnie urodzili się zbyt późno, żeby do tych tekstów normalnie dotrzeć (czyli bez przekopywania wszystkich antykwariatów w wirtualu i realu i polowań na allegro). Jak do dwóch poprzednich serii podchodzę dość nieufnie, tak tutaj poważnie zastanawiam się nad subskrypcją.

Może wykażę się tu ignorancją (a właściwie na pewno), ale czy można byłoby w tej serii liczyć na jakieś teksty dotyczące fantasy, a niebędące leksykonami stworzeń/gadżetów/czegokolwiek, tylko czymś na kształt esejów? I czy będą się w niej ukazywać też nowe teksty?

niuklik:

21 sie 2013 o 20:22.

Inicjatywa godna pochwały, jednak na chwilę obecną nie dla mnie. Aż takim koneserem jednak nie jestem. Sam zastanawiam się nad subskrypcją GG i raczej tylko GG na chwilę obecną. Jestem raczej na tak ale mój portfel i półka na książki protestują :]

Shadow:

22 sie 2013 o 10:03.

Wojtku – w sensie książka=jeden tekst zajmujący się dogłębnie daną kwestią, a nie np. zbiór felietonów czy esejów dotyczących różnych rzeczy.

vattghern76:

22 sie 2013 o 20:18.

To może być ciekawe, acz poczekam jak się rozwinie i co przyniesie ta seria. Jeśli wystartuje!

rohan:

22 sie 2013 o 23:36.

Inicjatywa godna pochwały, ale zwykle pozycjami krytycznymi zainteresowanych jest kilka procent najbardziej wyrobionych czytelników – a ich liczba (tak jak liczba w ogóle czytających
książki) niestety maleje. Być może nieco większe zainteresowanie wzbudzić mogą premiery (łatwo sprawdzić, że „Wyposażenie osobiste” i „Rozmyślania nad tlenem” Oramusa można bez trudu kupić na allegro za parę złotych i koneserzy fantastyki z pewnością je mają).
Starsi miłośnicy sf pamiętają zapewne serie krytyki wydawane swojego czasu przez KAW: „Budowniczowie gwiazd” (wydano 2 tomy) i „Wizjonerzy i szrlatani” (skończyło się na pierwszym). Moim zdaniem były to ciekawe pozycje, napisane dla przeciętnego sfana, i mimo istnienia obecnie internetowych baz danych i szeregu innych źródeł nadal interesujące (np. lektura tomu 2 BG pozwala stwierdzić, jak niewiele znamy współczesnej francuskiej sf). Może
warto byłoby np. w podobny sposób zebrać i wydać rozproszone teksty o rosyjskiej sf – a jest ich sporo, także w archiwalnych numerach Sfinksa: Laudańskiego, Kajtocha, Soboty (miło wspominam jego omówienie twórczości Bułyczowa w jednym z pierwszych numerów)…

KrzysiekS:

23 sie 2013 o 20:56.

No proszę, są jeszcze tacy, co pamiętają Fenixa… duch w narodzie nie ginie 🙂 A ja sam zapomniałem, że zrobiłem też i tam „numer tolkienowski” i przypomniałem sobie o tym dopiero pod Karwią, czekając aż mi co zmoknięte wyschnie i tak trochę dla zabicia czasu czytając kupione w najtańszej książce „Niedokończone opowieści”. Skądś tę historię marynarskiej żony jakbym pamiętał 🙂

Zostaw komentarz