Festiwal Fantastyki – przygotowania

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 8 Maj 2012

Trochę czasu poświęciłem festiwalowi, odkładałem, odkładałem, ale dłużej się nie dało, bo stos papierzysk (zgłoszeń, wpłat itp.) przewrócił się na biurku i trzeba było go zmniejszyć – czytaj wpisać do komputera.

Z tegorocznym festiwalem taki sam młyn, co z uprzednim. Dotacji żadnej, pomimo złożenia kilku aplikacji. Tu zabraknie 0,5 pkt, tam 0,75. Po prostu śmieszne.  Czuję, że ten wynik to sprawka wskaźników, nie może się nasz festiwal równać liczbą uczestników z Falkonem (ca 3 tys) czy Poznaniem (6 tys), bo stawiamy na rodzinność. W programie liczy się u mnie jakość, nie ilość, 30 spotkań, a nie 500 – chcę, by każdy mógł wziąć udział we wszystkich lub przynajmniej w 90% spotkań. Takie założenia. Nie ma graczy, choć plany zrobienia Grajdołu wciąż są, może coś z tym zrobimy w przyszłym roku. Stawiamy na literaturę, film, malarstwo. Stawiamy na to, by wszyscy się znali i dobrze bawili. Zero anonimowości. I chyba dobrze, skoro są zagraniczni uczestnicy gotowi pokonać co roku kilka tysięcy kilometrów, a zapraszani autorzy nie odmawiają przyjazdu.

Gości mamy w tym roku znakomitych. W poprzednim informatorze festiwalowym, gdzie clou numeru zajmował Martin, sugerowałem jako gościa w 2012 Davida Webera, a w 2013 Nika Pierumowa. Obaj przyjadą w tym roku, więc na „dwudziestkę” będę musiał coś wymyślić. Stawiałbym na Polaków, są dobrze przygotowani, mają dobry kontakt z festiwalową publicznością. I mają ciekawe rzeczy do opowiedzenia.

Kłopot jeszcze ten, że Zamek w Nidzicy znowu dostał dotację na remont pozostałego dachu. Przetargi rozpisane, ekipa, która wygra będzie wchodziła z pracami od razu. Ja mam taką nadzieję, że zaczną w lipcu, a jeśli nie, to w trakcie festiwalu główny dziedziniec zostawią wolny, bo to teren przez nas wykorzystywany – daje niezwykły klimat.

Będą w związku z tym drobne zmiany programu. Np. piątek będzie dniem przeładowanym spotkaniami, wieczorem wysłuchamy koncertu Roberta Letkiewicza, na nim trochę niespodzianek. W sobotę, oprócz spotkań, filmów, księgarni, polecanek książek, nagród Sfinksa (głosowanie podobno jest rekordowe w tym roku, ale nawet nie miałem czasu zerknąć) zorganizujemy Piknik Średniowieczny – to zamiast corocznego happeningu. Na nim będziemy oceniali stroje, przebrania, na nim będziemy się wspólnie bawili w klimatach fantasy. A to wszystko w parku na podzamczu. W sobotę nastąpi też szybszy zjazd do hotelu w Kalborni, bo już ok. godziny 16. I w Kalborni odbędą się prezentacje multimedialne kilku projektów, w tym Encyklopedii Fantastyki (przedstawię stan prac, bo otwarcie w sierpniu), potem biesiada i wieczór astronomiczny z pokazem nieba.

Hotel w Kalborni, wraz z domkami ma już obłożenie ok. 92%, zostało niewiele miejsc, ale mamy jeszcze jakieś łóżka w samej Nidzicy. Więc spokojnie się zgłaszajcie. Zapraszam.

Komentarze (2)

Michał:

8 maja 2012 o 20:08.

Szkoda, że nie udało się pozyskać dotacji na cele festiwalu.
Niestety będąc urzędnikiem wiem jak to często wygląda od kuchni.
Pracują ludzie, którzy o wykładni prawa nie mają pojęcia i stosowanie wykładni rozszerzającej (gdy istnieje pewna swoboda interpretacyjna) na korzyść aplikującego to dla nich czarna magia.
Z drugiej strony ludzie mają nad sobą innych ludzi i ci inni zazwyczaj wiedzą lepiej więc pewne rzeczy bez względu na wszystko są nie do przeskoczenia.
Cóż jestem pewien, że festiwal będzie świetny i to właśnie ze względu na rodzinną atmosferę, o której wyżej mowa.
Dosłownie odliczam dni do festiwalu i do ponownego spotkania tych wszystkich niesamowitych osób.

Wojtek Sedeńko:

9 maja 2012 o 9:34.

Żyjemy w świecie, gdzie liczą się: cyferki lub znajomości. Od „załatwiania” czegokolwiek po znajomości dostaję drgawek, mam to jeszcze po komunizmie, więc się nie zniżam do takich zagrywek.
Damy sobie radę. Dzisiaj przyszły znaczki dla weteranów festiwalu, piękny metalowy odlew. Poprzednia setka właśnie się skończyła – to o czymś świadczy. A w tym roku takich, co w Nidzicy będą po raz dziesiąty jest sporo.

Zostaw komentarz