Eschbach już w sprzedaży

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 17 Listopad 2011

Już w sprzedaży nowa powieść Andreasa Eschbacha Do kropli ostatniej. Niemiecki pisarz, mieszkający na co dzień w Bretanii, odnalazł swoją niszę i miejsce w literackim światku pisząc powieści będące mieszanką thrillera społecznego, politycznego i fantastyki bliskiego zasięgu. Są to bardzo dobrze napisane, poparte długim zbieraniem informacji książki, podparte naprawdę dużą wiedzą autora. Ciekawią Eschbacha rzeczy niezwykłe: w Wideo z Jezusem podróż w czasie i religia, w Bilionie dolarów rola pieniądza we współczesnym świecie i jego destabilizująca cywilizację rola, teraz wziął na warsztat sprawy energetyczne. Co się stanie ze światem, jeśli wydobycie kopalnych rezerw paliw spadnie drastycznie. Jak zmieni się nasz świat? Czy oznacza to cofnięcie się do początku XX wieku?

Wszak ropa naftowa to tani transport i woda na młyn globalizacji i ponadnarodowych korporacji, w których władzę nad światem nikt już chyba nie wątpi. Dzięki zaniżonym cenom transportu opłaca się przewozić towary z innego kontynentu, typu piasek z Brazylii do piaskownicy w Niemczech. U Eschbacha ceny transportu rosną lawinowo, w ciągu kilku miesięcy załamują się związane z nim gałęzie transportu. Wracają do łask autobusy, pociągi i… sterowce. Ale to wszystko tylko na lokalną skalę. Państwa zachodnie, Ameryka Północna – wszystkie stają się odizolowanymi enklawami. Świat, jaki znamy, wali się w gruzy.

Trwają oczywiście poszukiwania alternatywnych rozwiązań, ale ropa to nie tylko paliwo, co Eschbach w bardzo przystępny i fajny sposób wyjaśnia. To rolnictwo, nawozy sztuczne, plastik, lekarstwa, ogrzewanie domów. Taki kryzys to konieczność zawodowego przekwalifikowania się miliardów ludzi. Głównie w krajach cywilizacji zachodniej,  bo kraje słabo rozwinięte tego kryzysu i tak nie odczują. Zmienią się też proporcje i układ sił na mapie politycznej. Bo technologie kosmiczne nikomu już nie pomogą.

Znakomita to książka. A jak się jedzie do pracy koło kilku stacji benzynowych i codziennie widzi wzrost cen o kilka punktów to przechodzi człowieka dreszcz. Czas budować schrony i zaopatrywać się w piece na drzewo i węgiel, lampy naftowe, świece i budowę pieca do chleba. A także trzeba zacząć zbierać nasiona do zasiewu w ogródku. Cóż, ziemniaki też ładnie kwitną…

Zostaw komentarz