Bawaria, dzień 1 – wędzone piwo

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 25 Wrzesień 2011

Nigdy nie przypuszczałem, że powiem na piwo – wędzonka. Ale stało się.  W Bambergu… warzą wędzone piwo…

Nasza wyprawa do Bawarii została zaplanowana jako trzy etapowe zwiedzanie największego niemieckiego landu. Po spędzeniu 14 godzin za kółkiem, wylądowaliśmy na północy Bawarii, w słynnym mieście Bamberg, o którym kroniki wspominają jeszcze w X wieku. Miasto kupieckie, bogate, położone na siedmiu, jak Rzym, wzgórzach. Starówka bardzo ładna, katedra zacna, z ołtarzami Wita Stwosza, i znak szczególny Bambergu – ratusz, położony na małej wyspie, połączonej z lądem dwoma pięknymi mostami.  No i niewątpliwą atrakcją jest wędzone piwo, według klasztornego przepisu – skosztowaliśmy go w firmowej kamienicy. Kilka gatunków, w tym pszeniczne, dunkel i lager, a wszystkie z łatwym do wychwycenia posmakiem wędzenia, dymu. Oczywiście obkupiliśmy się natychmiast, bo rzecz bardzo oryginalna.

Następnie udaliśmy się do naszej bazy wypadowej na dwa dni, czyli Erlangen. Okazało się być miastem uniwersyteckim, pełnym młodych ludzi zapełniających ładny i bardzo długi deptak.

 

Zostaw komentarz