We wtorek ofensywa Zyska i S-ki

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 19 Sierpień 2011

Trudno inaczej niż ofensywa nazwać  publikację w najbliższy wtorek czterech książek jednocześnie przez wydawnictwo Zysk i S-ka. W dodatku nie będą to broszurki, a prawdziwe cegły, łącznie ponad 3100 stron. Najnowsza powieść Mieville’a zapowiada się na łakomy kąsek. Po publikacji Dworca Perdido byłem zachwycony jego stylem, chociaż tom 2 i 3 już mnie rozczarowały. Bardzo dobre było opowiadania zebrane w tomie W poszukiwaniu Jake’a, a Miasto i Miasto było znakomita lekturą. Teraz ostrzę zęby na Krakena.

Przeczytałem kiedyś Jordana. To znaczne oświadczenie, bo znany jestem z tego, że nie czytam za wiele fantasy, a długich cyklów nie trawię. Pierwsza trylogia miała styl i klimat, więc przeczytałem i resztę, już nie tak zachwycony. Bo Jordan tak namnożył wątków i bohaterów, w dodatku nie trzymał ich w kupie, a rozesłał na cztery strony świata, że jeszcze za życia autora zacząłem się obawiać, czy zdoła wszystkie wątki zebrać do kupy. Gigantyczna praca. Jordan, schorowany, zmarł, pozostawiając mnóstwo notatek, napisanych fragmentów. I nieutulonych w żalu czytelników. Wydawca znalazł pisarza fantasy (całkiem utalentowanego Brandona Sandersona, który dokończył dzieła i opisał finał wielkiego starcia między siłami Zła i Dobra. Ale udało mu się zebrać zakończenia w jakichś rozsądnych objętościach, wyszła mu z tego trylogia. Pomruki burzy to pierwsza część. A Ognie niebios to wznowienie tomu 5, kiedyś były to woluminy:

Czekam też niecierpliwie na opowiadania Wojtka Szydy z tomu Stroiciel ciszy, bo to to ciekawy autor, sięgający po trudne tematy, a publikowałem go parokrotnie w Wizjach alternatywnych.

Komentarze (4)

Paulo:

22 Sie 2011 o 7:36.

Niestety Zysk poleciał sobie w kulki z fanami Jordana. Zarówno wznowienie jak i nowy tom jest zupełnie w innym formacie jak pozostałe tomy.

Wojtek Sedeńko:

22 Sie 2011 o 7:48.

Tak, format jest większy, taki jak wznowienie Elliot. Sądzę, że wszystko to pod wznowienie całości sagi wreszcie w pojedynczych woluminach. Ale posiadacze pierwszego wydania mają prawo być rozczarowani postawą wydawcy. Na półce jednej tego się nie postawi. Rebis też, ni z gruchy, ni z pietruchy, zmienił format serii fantasy – vide Feist.

Paulo:

22 Sie 2011 o 13:58.

No nie do końca, ponieważ wcześniejsze 4 tomy Jordana już zostały wznowione w 1 tomie i w starym formacie, więc dziwie się, że tak to zagrali. Co do Rebisu, to taką zmianę spokojnie jestem przełknąć. Seria może ulec zmianie, ale nie cykl, a zwłaszcza środek

Wojtek Sedeńko:

23 Sie 2011 o 7:29.

Te trzy pierwsze też zostaną wznowione w większym formacie.

Zostaw komentarz