Nie ma lekko, oj nie…

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 1 Czerwiec 2011

Jak w tytule, w życiu nie ma lekko. Wyjeżdżając dzisiaj ze Stawigudy do Nidzicy, aby zakończyć przygotowania do festiwalu, pomyślałem żeby skrócić drogę i pojechać moją ulubioną drogą pomiędzy jeziorami Łańskie i Pluszne. Jedzie się wolniej, ale pięknym lasem, krócej o 10 km. W lesie najpierw przebiegł mi drogę lis, potem spokojnie stał przy drodze dzik i musiałem poczekać, bo mógł włochacz zaszarżować na auto. A przed wsią Ząbki przebiegł mi drogę czarny kot. Uff, pomyślałem i splunąłem przez lewe ramię w otwarte okno. No i stało się…Dojechałem do Gawry, w hotelu wszystko gra, czekają na nas. Dojeżdżam w upał do Nidzicy (było 35 stopni, w tej chwili nad Stawigudą przewala się letnia nawałnica, gdy piszę te słowa), a na dziedzińcu zamkowym trwa budowlana krzątanina. Co za cholera, myślę, ale już po chwili wszystko jasno. Na samym dziedzińcu trwa ustawianie ciężkiego sprzętu i rozpoczyna się naprawa dachu. Zaraz lecę do dyrektora NOKu, a on rozkłada ręce. O tej naprawie mówiło się od czterech lat, bo dachówki leciały w czasie burzy na dziedziniec i mogły kogoś zranić. Znalazły się pieniądze, poszedł przetarg i firma rozpoczęła prace natychmiast. Jak na złość, dwa tygodnie przed festiwalem.  Zajęta jest ćwierć dziedzińca, rozstawiony podnośnik i długa drabina. I tak pewnie będzie przez miesiąc. Rozmawiałem z kierownikiem budowy, mają się spieszyć, ale na weekendy nie będą sprzętu zwijać, bo samo ustawienie żurawia trwa kilka godzin.

Czyli nie ma lekko. Trzeba się dostosować. Piękny obiekt będzie trochę zeszpecony, ale na samą imprezę wpływ będzie miał tylko estetyczny. Sale, krużganki, pół dziedzińca, podzamcze nie biorą udziału w remoncie.

Cóż, organizatorzy mają nielekko. Jutro pokażę wam zdjęcia na stronie festiwalu, jak to wygląda. A dzisiaj ustawiam lekkie zmiany w programie. Między innymi prawdopodobnie spotkanie z Martinem przeniesiemy poza zamek, bo chętnych jest dwa razy więcej niż sala Rycerska jest w stanie pomieścić.

Nie takie rzeczy się robiło.

Zostaw komentarz