Rakietowe szlaki mają swoją stronę w sieci

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 19 Maj 2011

Powolutku, bez rozgłosu, ruszyła nasza kolejna solarisowa strona – www.rakietoweszlaki pl poświęcona kilkutomowej encyklopedii opowiadań science fiction, jaką ta antologia ma ambicję się stać. Na stronie znajdziecie newsy, sylwetki i zdjęcia autorów (baza systematycznie się powiększa), redaktorów antologii dawnych i nowych. Wkrótce, po ukazaniu się dwóch pierwszych tomów będzie można przeczytać wstępy Lecha Jęczmyka i szkice o historii SF autorstwa Wojtka Sedeńki. Na stronie pojawią się też konkursy z nagrodami. Zapraszam do oglądania i komentowania.

Komentarze (6)

wersy:

19 maja 2011 o 18:22.

1. Czy ze spotkania z G. R.R. Martinem zostanie przeprowadzona relacja wideo?
2. Czy w Nidzicy pojawi sie ostatecznie A. Sapkowski?

Wojtek Sedeńko:

20 maja 2011 o 7:38.

Będziemy filmowali spotkanie z Martinem, ale nie planujemy jego rozpowszechniania w sieci, bo takie sprawy są objęte prawem autorskim :). Andrzej Sapkowski zwlekał z decyzją długo, bo mu wyjazd zagraniczny się szykował, i ostatecznie go nie będzie.

wersy:

20 maja 2011 o 10:00.

Oj tam, spotkanie z czytelnikami objete prawem autorskim? No bez przesady, no;)
A bedzie chociaz jakas obszerna relacja tekstowa dla tych, ktorzy z roznych przeczyn nie beda sie w Nidzicy pojawic? Mam na mysli szczegolowy zapis pytan i odpowiedzi Martina, nie Jakas lakoniczna notke o tym, jak to pisarz spdkal sie z czytelnikamii wszyscy sie doskonale bawili:)

Tak czy inaczej, dzieki za informacje;)

Wojtek Sedeńko:

20 maja 2011 o 10:59.

Filmowanie nie jest objęte prawem, ale upowszechnianie tego zależy od decyzji Martina. Prawa autorskiego należy przestrzegać, tym bardziej w Internecie, który lekce sobie waży takie sprawy. Ludziom się wydają, że jak nakręcą kogoś telefonem i puszczą na YT, to mają do tego prawo. Mają do filmu, bo go nakręcili, ale jeżeli film dotyczy osób trzecich to nie wolno go puszczać bez zgody tych osób. Wiem, że niewielu tego przestrzega, do czasu aż sami nie staną się bohaterami jakiegoś kompromitującego filmiku, który wszyscy będą mogli obejrzeć.
Relacja ze spotkania z Martinem pojawi się zapewne na Katedrze, będzie wywiad do SFinksa, będzie w NF, w Literadarze itd. Trudno mi powiedzieć, kto jeszcze zrobi zapis i ile – nie ode mnie to zależy. Ja, można tak powiedzieć, tylko tu sprzątam.

wersy:

23 maja 2011 o 19:09.

„Wiem, że niewielu tego przestrzega, do czasu aż sami nie staną się bohaterami jakiegoś kompromitującego filmiku, który wszyscy będą mogli obejrzeć.”

Przecież nie mówimy o uprawianiu jakiegoś papparazzi, tylko o udostępnieniu publicznego wystąpienia znanego pisarza publiczności trochę szerszej. Nie można po prostu zapytać Martina, czy nie ma nic przeciwko, by taka filmowa relacja pojawiła się w internecie?

Wojtek Sedeńko:

24 maja 2011 o 7:33.

Zobaczy się na miejscu. Jak będzie akceptacja, może coś zrobimy, choć to kupa pracy z pocięciem materiału – przecież nie damy zapisu 4 godzinnego wywiadu. A że nie mam nikogo do obróbki, musiałbym to robić sam. Bariera czasu. Zobaczymy.

Zostaw komentarz