Wyprawa bretońska – koniec przygotowań

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 27 Marzec 2011

Tak, właśnie zakończyłem przygotowania do wyprawy bretońskiej. To szósta wyprawa, jaką organizuję dla grupy przyjaciół z fandomu. O pozostałych możecie przeczytać na stronie www.travel.solarisnet.pl. Pozostało mi jeszcze dogranie paru szczegółów, ale program się nie zmieni.Wyprawa będzie kameralna, 18 osób, dwa busy. Kameralna w porównaniu z poprzednimi, autokarowymi, bo przecież przygotowań i logistyki jest tyle samo, co w przypadku większych grup. Zyskujemy mobilność, więcej czasu na jazdę, wjedziemy tam, gdzie autokarem było to niemożliwe. Choć cena wyższa, niż przy większej grupie, ale może się okazać, że kameralność ma swoje atuty

Lista uczestników zamknięta. Uważam, że będzie wspaniale. Program wycieczki jest następujący:

15 lipca
wyjazd z Olsztyna, przez Warszawę, Opole na czeską granicę, następnie przez Czechy do Bawarii, cross przez Niemcy do Alzacji, a dokładnie do jej stolicy – Strasburga, gdzie powinniśmy wylądować wczesnym popołudniem 16 lipca. Pokonujemy półtora tysiąca kilometrów.

17 lipca
Zwiedzanie Alzacji, w tym miasteczka Colmar, obok znajduje się potężny zamek, Koenigsbourg, po jego zwiedzeniu przemieścimy się do Saverne, obok obejrzymy jeszcze Oko Alzacji – Hautt Barr. Popołudniu zwiedzanie Strasburga.

18 lipca
Przelot nad Loarę, do miejscowości Tours, która będzie naszą bazą wypadową przez trzy dni. Jedziemy przez Troyes i Orlean – trasa liczy blisko 700 km. Popołudnie i wieczór spędzimy na zwiedzeniu Tours.

19 lipca
Dzień zamków nad Loraą. Wszystkie znajdują się w niewielkiej odległości od siebie. Zwiedzamy wnętrza, ale także wspaniałe ogrody. Po kolei: Blois, następnie największy Chambord, potem słynny zamek na wodzie, Chenonceau, a na zakończenie Ambois. Powiem tylko, że w pięciodniowej wycieczce Logos Tour nad Loarę, można zobaczyć tylko dwa zamki oraz Paryż w tranzycie.

20 lipca
Kolejny dzień nad Loarą. Tym razem zwiedzamy małe miasteczko Loches, zamek w Chinon, opactwo Fontenvrand oraz potężną twierdzę Saumur. W tej ostatniej miejscowości znajduje się też największe w Europie muzeum wozów bojowych i czołgów.

21 lipca
Czas przenieść się do Bretonii. Trasa nie jest długa, więc po drodze zwiedzamy jeszcze dwa zamki nad Loarą: Langeais oraz w Angers. Na granicy z Bretonią podziwiamy ufortyfikowane miasteczko Vitre, a następnie przejeżdżamy do Rennes, stolicy Bretonii, które będzie naszą bazą na 5 dni. Wieczorem zwiedzanie Rennes.

22 lipca
Ten dzień poświęcimy na jedną z największych atrakcji Francji, ale leżącą na uboczu, przez co trzeba organizować do niej specjalne wyprawy. Ale z Rennes mamy do niej zaledwie 80 kilometrów. To słynne opactwo Mont-Saint-Michel, leżące na wyspie, do której można się dostać po grobli tylko w czasie odpływu. Będziemy podziwiać ten efekt. Wracając zwiedzamy miasteczko Fougeres.

23 lipca
Ten dzień poświęcimy na podziwianie klifów i megalitów oraz starych miasteczek bretońskich. Najpierw słynny zamek Josselin, następnie miasteczko Vannes, skąd pojedziemy do miejscowości Carnac, słynącej z tysięcy menhirów leżących wokół wsi. Stonehenge przy tym to sterta kilku kamyków. Pojedziemy też na półwysep Quiboron, gdzie – jeśli pogoda pozwoli – wykąpiemy się w Atlantyku. Do tego spacer po wybrzeżu, usłanym w tamtym miejscu licznymi fortyfikacjami.

24 lipca
Ten dzień przeznaczamy na północną Bretonię. Najpierw zamek Combourg, potem historyczne miasteczko Dinan, a następnie słynny port St.Malo, który przez wieki był głównym portem pirackim oraz floty francuskiej. Na zakończenie dnia pojedziemy zwiedzić Fort la Latte, położony na stromych klifach.

25 lipca
Czas pożegnać się z Bretonią i rozpocząć długą drogę powrotną. Na początek długa droga do środkowych Niemiec, wyjazd wczesnym rankiem, aby jeszcze przed godziną 8 dotrzeć do niewielkiego Chartres pod Paryżem, gdzie stoi największa katedra gotycka we Francji, nigdy nie zniszczona w czasie wojen. Po jej zwiedzeniu grzejemy w stronę Niemiec, nocleg mamy w okolicy średniowiecznego Goslar. Mieliśmy tam nocować w czasie wyprawy powrotu ze Szkocji, ale wybraliśmy inny scenariusz.

26 lipca
Ostatni dzień wyprawy zaczynamy od zwiedzania Goslaru. Możemy sobie na to spokojnie pozwolić, bo do granic Polski mamy stąd tylko 350 km. A potem powrót przez Poznań, Warszawę.

Skład ekipy:

Lidka Kosieradzka
Piotrek Kosieradzki
Marcin Luckner
Małgosia Luckner
Ania Papierkowska
Solarycho
Wojtek Sedeńko
Jędrek Sedeńko
Małgosia Sedeńko
Ela Magiera
Beata Pezena
Bożena Borek
Tomek Wójcik
Jarek Musiał
Edek Kołakowski
Ewa Zakrzewska
Michał Topolski
Darek Lepczak

Kolejna wyprawa już we wrześniu, do Bawarii. Trochę z inną ekipą, choć 5-6 osób jedzie na obie tegoroczne wyprawy.
Zapowiedź za parę dni na blogu.

Zostaw komentarz