Rakietowe szlaki w pięciu odsłonach

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 19 Marzec 2011

Dwa lata poszukiwań agentów, autorów bądź ich spadkobierców (częściej to ostatnie), aby zrealizować wybór klasycznych opowiadań SF w wyborze Lecha Jęczmyka, zakończone. Nie było łatwo, niektóre historie są anegdotyczne, niektóre śmieszne, a jeszcze inne nieprzyjemne. Ale się udało. Nie znaleźliśmy tylko 3 autorów – choć raczej znaleźliśmy, ale pomimo kilku próśb, spadkobiercy nie raczyli odpowiedzieć.  Z pewnością perypetie te ubarwią spotkanie z Lechem Jęczmykiem promujące antologię Rakietowe szlaki, jakie odbędzie się na festiwalu fantastyki w Nidzicy. Oznacza to też, że trwają już prace redakcyjne i korekta, a około połowy maja antologie pójdą do drukarni.

Przy okazji szukania praw dokonywałem zakupów łącznych, aby było taniej. Poznałem też wielu pisarzy na facebooku i nagle się okazało, że mam prawa do około 50 opowiadań, z których postanowiłem wykroić kolejne tomy Rakietowych szlaków. Czy będą równie dobre, jak te w wyborze i – najczęściej – tłumaczeniu Lecha Jęczmyka? Mam nadzieję, że tak. A będą tam nie tylko znane teksty, ale i opowiadania nowe, mikropowieści, naprawdę znakomite. Ale o tym opowiem już wkrótce.

Komentarze (2)

Czytacz_pospolity:

30 Mar 2011 o 13:34.

Zacieram ręce w oczekiwaniu na pierwszy tom, mając jednocześnie nadzieję, że będzie wydany w takim kształcie, jak „Kroki w Nieznane”. Jednak z Waszej strony wynika, że tegoroczny Jubilat dokona wyboru zaledwie do dwóch tomów. Trochę załuję, ponieważ pan Jęczmyk jest mi bliski światopoglądowo, więc na pewno wybór przez niego dokonany będzie dla mnie lepszy od jakiegokolwiek innego.

Wojtek Sedeńko:

30 Mar 2011 o 13:45.

Hm, światopogląd Jęczmyka jedno, a zbiór opowiadań drugie. Styczne te dwie rzeczy o tyle, że redaktor zna się na literaturze i słabych opowiadań tam nie będzie. A kiedy sobie dyskutowaliśmy o tekstach, powstała bardzo długa lista opowiadań, które dla fantastyki są bardzo ważne. I te znajdą się w tomach 3-5 pod moją redakcją. Nie będzie zawiedzionych. Teraz redaguję te perełki i ich czytanie sprawia mi wielką radość. Wręcz muszę się powstrzymywać przed wejściem w tekst, aby nie puścić jakiegoś babola.

Zostaw komentarz