Świat Pierścienia

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 1 Marzec 2011

Wzięliśmy się ostro za Świat Pierścienia, w produkcji są w Solaris dwie książki, które należą do serii o Poznanej Przestrzeni. Budowniczowie Pierścienia, drugi tom głównego cyklu, który wydajemy w serii Klasyki SF, jest już wydrukowany i w tej chwili trwa jego szycie. Premiera 15 marca. A w ostatniej korekcie jest pierwszy tom prequelu, serii o Flocie Światów, którego akcja rozgrywa się 200 lat przed wydarzeniami mającymi miejsce w Pierścieniu. Tom Flota Światów napisał Edward M. Lerner we współpracy z Larry Nivenem. Ukaże się na przełomie marca i kwietnia. I wydaje się ciekawszy niż główny cykl.

Kiedy na Zachodzie ukazał się Pierścień, wszyscy oniemieli z zachwytu. Książka zgarnęła Hugo, Nebulę, Locusa i sporo narodowych nagród. Wszystko za sprawą olbrzymiego artefaktu kosmicznego, który na potrzeby książki wymyślił Larry Niven. To było absolutne novum w fantastyce. Nie planował kontynuacji, ale w świecie Pierścienia umiejscowił akcję wielu swoich innych opowiadań i powieści, tworząc serię Known Space – Poznaną Przestrzeń. Jest to swoista historia przyszłości, a w niej znalazło się sporo wewnętrznych cykli, m.in.: Świat Pierścienia (4 tomy), Flota Światów (na razie 4 tomy, z Lernerem), Wojny Ludzi z Kzinami (kilkanaście woluminów, pisanych przez różnych autorów, w tym Jerry’ego Pournelle i S.M. Stirlinga). Do tego dochodzi sporo pojedynczych powieści.

Uznałem, że najciekawsze są dwa pierwsze. Główny cykl powinien być wydany w Klasyce SF, bo na to zasługuje, ale aby zorientować się w światach Poznanej Przestrzeni warto poznać ten drugi cykl. Flota Światów to nazwa wędrującego przez kosmos, ale poza granicami Poznanej przez ludzi Przestrzeni, zespołu planet i słońc, zmontowanego dzięki inżynierii gwiezdnej przez cywilizację lalkarzy. Sama rasa lalkarzy jest dość ciekawa, a Niven poświęcił sporo czasu na budowę jej podstaw, historii, psychologii, socjologii. Najogólniej rzecz ujmując, lalkarze to rasa urodzonych… tchórzy. Boją się dosłownie wszystkiego, a wszelkie działanie tej cywilizacji podporządkowane jest bezpieczeństwu i bezstresowej egzystencji.

Lalkarze z powodu swojego tchórzostwa (w przypadku nagłego zagrożenia wpadają w rodzaj  paraliżującej ich comy) stali się najbardziej podstępną i bezlitosną rasą w kosmosie, choć nie prowadzą wojen, a wszelkie niebezpieczne działania wykonują rękami innych. Ich sposobem na przeżycie jest prewencja – wszędzie doszukują się groźby, przewidują wszystko na wiele lat do przodu, a innymi rasami manipulują w bezwzględny sposób.

Reakcja łańcuchowa w jądrze galaktyki, spowodowana wybuchem supernowej, powoduje, że budują tytułową Flotę Światów i z prędkością gwiezdną próbują uciec ze strefy rażenia. Wszystko to obliczone jest na tysiące lat, bo przecież fala uderzeniowa rozchodzi się z prędkościami mniejszymi od światła. Lalkarze mimo tego knują ile wlezie, a rasami, które najbardziej odczuwają te manipulacje na swojej skórze (choć pozostają ich nieświadome) są ludzie i kzinowie. Krwawe wojny pomiędzy tymi rasami sprowokowali lalkarze, to oni przyczynili się do pewnych problemów Świata Pierścienia.

I o tych kombinatorach i tchórzach traktuje seria Lernera i Nivena. Moim zdaniem jest lepsza od Pierścienia, choć brakuję tu tego słynnego artefaktu. Ale czyta się, to dobra, przygodowa SF.

Zostaw komentarz